Moje coolinarne podróże : smaki, przyprawy, kolory, zapachy czyli mniej lub bardziej udane eksperymenty. Zdjecia i opisy zamieszczone na tym blogu sa wlasnoscia autora i zabrania sie ich kopiowania, przetwarzania lub ich wykorzystywania bez mojej zgody. Osoby lub firmy zainteresowane wspolpraca ze mna prosze o kontakt na adres coolinarneeksperymenty@gmail.com
O autorze
Tagi
Durszlak.pl Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Print Friendly and PDF Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl
niedziela, 30 września 2012

Hot kalmary

Oto kolejne kulinarne wspomnienie. Tym razem z restauracji Le Cardito, ktora odwiedzilismy z okazji rocznicy slubu. Juz szostej ;-). Latka leca... No, ale cyk Walenty, na bok sentymenty. Restauracja okazala sie rewelacyjna : typowo wloskie dania, zadnej pizzy w menu (co jest rzadkoscia w importowanych wloskich restauracjach ;-), makaron "domowej"roboty, kelnerzy 100% wloscy (uwielbiam ten akcent!) , gwar i cieplo typowo  wloskiej trattorii, rewelacyjne tiramisù i piekielnie mocny digestif na pozegnanie. 

Jako przystawke wybralam Calamari alla Veneziana. Czyli po prostu bardzo ostre kalmary w sosie, ktory wygladal mi na sos arrabiata.  A przynajmniej okazal sie rownie ostry. Po powrocie do domu, zdecydowalam sie na kalmarowy debiut. Mimo, ze owoce morze dosc czesto goszcza na moim stole, to kalamary do tej pory byly dla mnie kulinarna niewiadoma. Poszperalam w internecie, udalam sie do sklepu rybnego (poissonnier) w poszukiwaniu swiezych, oprawnionych juz kalmarow i oto co z tego wyszlo. 

Skladniki dla 4 osob : 

  • 500g oczyszczonych i pokrojonych w krazki kalmarow (w przypadku mrozonych nalezy je wyjac z zamrazalnika 2 godziny wczesniej).
  • Cebula,
  • 3 zabki czosnku,
  • puszka pomidorow,
  • czerwona papryka,
  • 100ml bialego wytrawnego wina,
  • kilka zielonych oliwek,
  • oliwa z oliwek
  • sol, pieprz, chili
  1. Na rozgrzanej oliwie podsmazyc kalmary przez 3-5 minut, az sie zezloca. Odlozyc je na pozniej.
  2. W tym samym garnku (glebokiej patelni), podsmazyc drobno pokrojona cebule i pokrojona w paski papryke. Podlac bialym winem, poczekac az czesc odparuje i dorzucic pomidory. 
  3. Dodac wczesniej podsmazone kalmary, dodac wycisniety przez praske czosnek, doprawic sola, pieprzem i chili (wedlug uznania - mnie urzekl lekko "palacy" smak tej potrawy). Wrzucic oliwki i dusic na wolnym ogniu przez ok 40min.

Tak przygotowane kalmary mozna podac jak przystawke w miseczkach z podpieczona, czosnkowa* bagietka lub jako danie glowne z dodatkiem czosnkowego makaronu ( u mnie spaghetti al dente z oliwa z oliwek, rozgniecionym zabkiem czosnku i drobno posiekana bazylia).

Hot kalmary

RE-WE-LA-CJA!

Goraco polecam!

Magda

 

*Pokrojona na kromeczki bagietke natrzec zabkiem czosnku, posmarowac oliwa z oliwek i podrumienic na teflonowej patelni.

Pieczen z cebula

Oto kolejne danie z jesiennego menu. Duzo cebuli, sporo tymianku i rozmarynu. Ziemniaczki zapiekane w piekarniku. Smacznie, latwo i na temat :-)

Skladniki dla 4 osob : 

  • Poledwica wieprzowa (ok 800g),
  • 4 cebule,
  • 8 sredniej wielkosci ziemniakow,
  • 150ml bialego wytrawnego wina,
  • lyzka oliwy z oliwek,
  • swiezy tymianek i rozmaryn,
  • sol, pieprz,
  1. Farsz : drobno posiekac jedna cebule, dodac tymianek i rozmaryn (bez lodyzek). Dodac sol i pieprz. Calosc zawinac w folie spozycza i wlozyc na 2 godziny do zamrazalnika -> tutaj .
  2. Ziemniaki umyc, obrac i przekroic na pol. Ja akurat mialam pod reka male ziemniaczki wiec moglam zostawic je w calosci. Pozostale cebule pokroic na dosc grube talarki.
  3. W zaroodpornym naczyniu ulozyc talarki z cebuli, faszerowana pieczen i ziemniaki.
  4. Calosc posolic dosc obficie, posypac pieprzem, tymiankiem i rozmarynem. Podlac oliwa i winem.
  5. Piec przez 1:20 w 190°C. Na pierwsze 45 min przykryc folia aluminiowa. Od czasu do czasu podlac sosikiem, ktory wytworzy sie podczas pieczenia. 

Pieczen z cebula i ziolami

Po wyjeciu z piekarnika otrzymamy soczysta, pachnaca cebula i ziolami pieczen. Do tego podpieczone ziemiaczki i pyszny sosik. Niebo w gebie :-)

Pozdrawiam,

Magda

środa, 26 września 2012

Tarta z dynia i porami

Tym razem zdjecia zupelnie mi sie nie udaly (chyba bylam za bardzo glodna ;-) i tarta nie wyglada na nich apetycznie. Mimo to postanowilam przedstawic Wam ten przepis - to jedna z moich ulubionych tart. Jest zlocista jak lipcowe slonce i zazwyczaj  na talerzu prezentuje sie rewelacyjnie ;-). Nastepnego dnia, po odgrzaniu jest jeszcze smaczniejsza!

Skladniki dla 4 osob : 

  • gotowe ciasto francuskie,
  • 700g dyni,
  • 2 duze pory,
  • 250g sera ricotta,
  • 2 jajka,
  • sol, pieprz, imbir w proszku, 
  • lyzka oliwy z oliwek
  1. Dynie obrac ze skory, pokroic na duze kawalki i ugotowac na miekko (ja uzylam urzadzenia do gotowania na parze).
  2. Pory pokroic na talarki, podsmazyc przez -2-3min na rozgrzanej oliwie caly czas mieszajac. Nastepnie calosc podlac szklanka wody, doprawic sola i pieprzem i dusic na malym ogniu przez 15-20min, az pory calkowicie zmiekna a woda wyparuje.
  3. Ugotowana i przestygnieta dynie rozgniesc na purée. Dodac ricotte, jajka, doprawic sola, pieprzem i imbirem.
  4. W rozgrzanym piekarniku (190°C) podpiec ciasto francuskie w blaszce/foremce do tarty.
  5. Na podpieczone ciasto wylozyc pory a nastepnie purée z dyni.
  6. Piec w 190°C przez ok 30 minut.

Po wyjeciu z piekarnika odstawic na 5 minut. Podawac z salata lub po prostu z kieliszkiem dobrego wina ;-)

Tarta z dynia i porami

Moj jesienny konkurs trwa! Czekam na Wasze propozycje na ulubione jesienne danie!

Smacznego

Magda 

PS. Zapomnialam dodac,ze tym razem wyjatkowo dodalam szynke parmenska. To polaczenie okazalo sie calkiem udane :-)

niedziela, 23 września 2012

Marchewkowa potrawka z kurczaka

Kolejne danie, ktore powstalo z tzn czyszczenia lodowki. 

Marchewke uwielbiam pod kazda postacia. Tym razem postanowilam udusic ja na maselku. Piers z kurczaka, mrozony bob i ostatnie ziemniaczki, ktore znalazlam w koszyku na warzywa wpadly mi w rece przez przypadek. Powstalo z tego calkiem dobre i latwe w przygotowaniu danie. I biorac pod uwage predkosc z jaka zniknelo z garnka, na pewno niedlugo znow je przygotuje.

Skladniki dla 4 osob : 

  • 3 piersi z kurczaka,
  • 6 marchewek,
  • 4 ziemniaki,
  • garsc wyluskanego bobu (u mnie mrozony)
  • 2 lyzki masla,
  • 150ml gestej smietany,
  • sol, pieprz, galka muszkatolowa,
  • natka pietruszki

 

  1. Marchewke obrac i pokroic na niezbyt grube talarki. Ziemniaki obrac (lub zostawic w skorce jesli sa mlode) i pokroic na dosc duze kawalki. Piersi kurczaka umyc i pokroic w kostke.
  2. Marchewke i ziemniaki wrzucic do garnka razem z miesem, zalac woda (0,5cm powyzej poziomu warzyw), dodac maslo, sol, pieprz i calosc gotowac na srednim ogniu az warzywa beda miekkie. Podlac woda jesli w czasie duszenia caly plyn wyparowal. 10min przed koncem gotowania dodac bob.
  3. Na koniec dodac smietane i doprawic galka muszkatolowa, ewentualnie sola i pieprzem do smaku.
  4. Przed podaniem obficie posypac natka pietruszki i podawac z grillowana kromka chleba.

 

Potrawka z marchewki i kurczaka

Zycze smacznego!

Magda

środa, 19 września 2012

No i zaczelo sie. Do Tuluzy dotarla jesien. Nie lubie jesieni. I nawet jesli nie jest jeszcze tragicznie (dzis moglam jeszcze zalozyc spodniczke i sandaly) to liscie zaczynaja pokrywac moje miejsce do parkowania, letni taras w mojej ulubionej restauracji zostal zamkniety do odwolania (tzn do wiosny :-/) a w nocy temperatura spada do 6 stopni, co na Tuluze jest raczej niesympatyczne. 

Jedynym pocieszeniem sa sezonowe warzywa i owoce : dynia, kabaczki, baklazany, patisony, kolorowa papryka, przepyszne winogrona, jablka i figi.

Aby nie poddac sie jesiennej depresji ;-) proponuje Wam kolejny juz konkurs : 

  • Co? : jesienne danie (na slodko lub na slono) z wykorzystaniem typowo jesiennych skladnikow.
  • Jak? : wystarczy zaproponowac Wasze ulubione jesienne danie - komentarz do tego wpisu lub na maila : m.barrouquere@neuf.fr. Zdjecia mile widziane :-)
  • Do kiedy? Propozycje mozecie nadsylac do 3go pazdziernika.
  • A co z nagroda? : do wygrania zestaw przypraw -> dokladnie taki sam jak w poprzednim konkursie (dostawca okazal sie sympatyczny i podwoil zamowienie ;-).

 

Serdecznie zapraszam do wziecia udzialu w moim jesiennym konkursie. 

Czekam na Wasze propozycje!

Pozdrawiam wrzesniowo :-)

Magda

19:59, wizzz31 , Inne
Link Komentarze (6) »
niedziela, 16 września 2012

Swieze figi i kozi ser

Swieze, soczyste i nieprzyzwoicie slodkie i dojrzale figi. Kto raz sprobowal zapamieta na zawsze ten smak. Mozna je przyrzadzic na slodko, jako deser. Konfitura z fig jest idealnym dodatkiem do mies (np. kaczka) lub sera. Moze byc rowniez skladnikiem slodko - slonych dan. 

Kozi ser - ma dosc specyficzny, wyrazisty smak i zapach (!). Nie kazdy za nim przepada. Mozna go podawac po prostu z kawalkiem swiezej bagietki, jest rewelacyjnym skladnikiem dla wszelkiego rodzaju salatek. Pieknie topi sie i przypieka w piekarniku, dlatego swietnie nadaje sie do zapiekanek, tart czy pizzy. Kozi ser w polaczeniu z miodem lub swiezymi figami - REWELACJA!

Dzis proponuje Wam moje ukochane bliny zapieczone z figami, kozim serem i szynka parmenska. Ten sam przepis swietnie sprawdza sie na zapiekanych kromkach chleba, pizzy lub ciescie francuskim.

figi i kozi ser

Na wczesniej usmazonych blinach ukladamy w kolejnosci : szynke z Parmy, pokrojone w plasterki figi i plasterek koziego sera. Calosc zapiekamy w 200°C przez 10min (idealnie z wlaczona funkcja Grill). 

Smacznego!

Magda

 
1 , 2